Wbrew pozorom święto zakochanych nie wywodzi się z Ameryki, choć to właśnie w Stanach Zjednoczonych jest obchodzone najhuczniej. Walentynki swój początek mają jeszcze w czasach starożytnego Rzymu. W tym dniu czczono Junonę (rzymską boginię miłosnych doznań) oraz Fauna (boga przyrody)
Dziś Walentynki to doskonała okazja do zwiększenia sprzedaży dla wielu kategorii, tych mniej oczywistych również. Okazje sprzedażowe, czy też okazje zakupowe, nierozłącznie wiążą się z pewną konsumencką potrzebą.
Jeśli nie zajmujesz się typową "walentynkową" marką, która realizuje wprost konsumenckie potrzeby, to wykreuj swoją własną "walentynkową" potrzebę, zapakuj ją w "szeleszczący" papier w serduszka i sprzedaj ją.
Przez żołądek do serca, czego przykładem jest podarowanie bliskiej osobie ser'ca w postaci deski serów . Warto popracować nad nieoczywistymi okazjami zakupowymi, wdrażać je na rynek, komunikować i testować. To zdecydowana wartość dodana do biznesu, większa sprzedaż i dostarczanie taktycznych narzędzi wspierających rozwój kategorii.
No i nie bez znaczenia jest również finalny konsumencki efekt zaskoczenia bliskiej nam osoby, w takim bardzo pozytywnym i emocjonalnym znaczeniu tego słowa. Bo przecież marki powinny sprzedawać emocje.
Postów nie znaleziono
Napisz opinię